Wolna chwilka? Zapraszam na recenzji kilka!


Dzisiejszy wpis mógłby mieć podtytuł  - pielęgnacja i aplikacja. Znajdziecie tu kilka krótkich, mam nadzieję, że treściwych recenzji. Zapraszam!



Elite, Szczoteczki Oval Professional





Przyznam, że jestem zachwycona tą szczoteczką! Jest taka mięciutka i milutka jak pluszowy miso ;) Idealnie, równomiernie rozprowadza korektor w okolicy oka. Rewelacyjnie zgrywa się wyprofilowaniem szczoteczki z moją strefą pod dolną powieką. Górną powieką również świetnie się opiekuje. Jestem na prawdę mile zaskoczona, nie sądziłam, że aż tak mi ta szczoteczka przypasuje :)


Tymczasem z mniejszą szczoteczką dedykowaną do aplikacji cieni jak na razie się nie polubiłam. Bardziej osypują mi się cienie, może to przez inny sposób aplikacji. Nie wiem jak na razie nie znalazła ona mojego uznania, mam zamiar użyć jej przy następnym podejściu do konturowania nosa, może w tej roli sprawdzi się zadowalająco. Cena pędzli to ok 20 zł za sztukę. Dostępne są w Rossmanie.

Pędzle o których pisałam już kiedyś również fajnie się spisują z firmy Intervion.




Są mięciutkie, mała kuleczka jest bardzo precyzyjna w aplikacji cieni, ogólnie dobrze mi się z nimi współpracuje. Minusem może być, to że nadruk na rączce szybko się ściera. Cena pędzelków, to ok 10 zł za sztukę kupiłam w drogerii Wispol o ile mnie pamięć nie myli.



Lakier, Polish Flower, MAGNOLIA




Dlaczego wybrałam MAGNOLIĘ? Ponieważ jej kolor przypadł mi najbardziej do gustu. Rzeczywiście kolor przy malowaniu nie śmierdzi mocno acz lekko. Jak wyschnie zaczynam pachnieć. Dla mnie jest to zapach wprost różany, czyli dokładnie tak jak jest napisane na opakowaniu.



Lakier ma dobrą pigmentacje. Dwie warstwy wystarczają optymalnie, już jedna warstwa wygląda dobrze aczkolwiek zdarzają się prześwity. Przy użyciu samego lakieru dość szybko odpryskuje na końcówkach. Przyda się baza (ja używam w tym celu odżywki) i lakier nawierzchniowy. Przez cały czas noszenia pachnie różanym zapachem jednak coraz mniej intensywnie. Lakier bardzo dobrze się zmywa, nie farbuje płytki paznokcia. Cena ok 11 zł. Dostępny w Rossmannie.



Lakier, Wibo, Diamonds are forever




Lakier jest mocno nasycony srebno-różowymi iskierkami (widziałam również lakier w wersji ze złotą poświatą). Brokat jest bardzo dobrze zmielony, rozprowadza się równomiernie, jest widoczny już przy jednej warstwie, nie jest wyczuwalny na paznokciu. Cena ok 8 z, Rossmann.



Produkt sprawdzi się zarówno w wydaniu solo jak i jako lakier nawierzchniowy. Bardzo lubię mieć takie lakiery zawsze w mojej kolekcji ponieważ potrafią dać "drugie życie", nowy wymiar innym lakierom. Dobrze wyglądają zarówno na jasnych jak i ciemnych lakierach, a do tego zwiększają ich trwałość.

Rival de Loop, ELIKSIR POD OCZY



Produkt daje przyzwoite nawilżenie skóry wokół oczu. Nie podrażnia, nie piecze w oczy. Nie zauważyłam niestety zmniejszenia cieni czy też wyprasowania moich drobnych zmarszczek. Spodziewałam się czegoś więcej. Tym bardziej, że produkt z założenia dedykowany jest to starszej grupy wiekowej (wręcz obawiałam się, że może być zbyt intensywny i oddam go mamie).



Jednak mamy tu do czynienia ze zwykłym kremem nawilżającym, który dobrze się wchłania i nadaje się pod makijaż, nie jest tłusty ma lekką konsystencje. Cena ok 16 zł, Rossmann.

Olejek do masażu Wellness & Beauty jako olejek do włosów.




Co się tak uparłam, żeby się nie masować przy użyciu olejku tylko kłaść go na włosy? Może dlatego, że takie olejki mają fajne składy (przynajmniej niektóre), a nie są tak drogie jak mieszanki olejków dedykowane na włosy.



 Jak olejuje włosy? Średnio godzinę przed wzięciem kąpieli/prysznica moczę głosy od ucha w dół i nakładam na nie olej, rozczesuje, związuje w koczek aby wszystkiego w około nie pobrudzić. Po godzinie zmywam włosy w kąpieli ze szczególnym uwzględnieniem skalpu, reszta włosów myje się przy okazji (dla mnie jest to dobre rozwiązanie bo moje włosy bardzo trudno przeciążyć). Potem pozwalam włosom wyschnąć samodzielnie. Jak sprawdził się olejek o pięknym waniliowym zapachu na moich wysokoporowatych, niefarbowanych, podatnych włosach? Włosy po zastosowaniu olejku są wyraźnie zadowolone , mięciutkie, miłe w dotyku, nie puszą się, dobrze się rozczesują i układają, są sypkie i nie strączkują się, są bardziej mięsiste, wygładzone, bardziej proste niż zazwyczaj. Odrobinę olejku można wetrzeć w suche włosy w celu zabezpieczenia końcówek przed zniszczeniem. Jeżeli użyjemy trochę więcej olejku na suche włosy nadamy im blasku, miękkości i elastyczności je ujarzmimy. Ochoczo będę kontynuować olejowanie włosów tą mieszanką olejków.
Myślę, że masaż przy użyciu tego olejku były bardzo przyjemny i udany. Cena ok 10 zł, Rossmann.

FARMONA, Peeling do ciała



Jestem zwolenniczką domowych peelingów i to właśnie ich używam najczęściej. Czasami jednak dam się skusić na jakiś sklepowy produkt okraszony chemią. Szczególnie gdy dopadnie mnie leń, lub z myślą o podróży. Jeżeli wybieram taki produkt to z funkcją myjąco-złuszczjąco-nawilżającą.



I ten produkt spełnia te życzenia. Myje ciało, ma fajne, nierozpuszczalne w wodzie drobinki, podobne do mielonej kawy ale twardsze, do tego natłuszcza skórę. Zapach ma bardzo słodki, właśnie takie połączenie karmelu z cynamonem, na dłuższą metę może być męczący. Cena nieco ponad 10 zł.

Masło do ciała




Ma gęstą, trochę przypomina budyń. W tym produkcie podoba mi się zapach, właśnie takie połączenie soczystej pomarańczy z laską wanilii. Nie podrażnia zastosowane zaraz po goleniu (a często własnie po goleniu aplikuje takie produkty). Pamiętam jak kiedyś kupiłam taki krem właśnie dedykowany do użytku po goleniu nóg i tak właśnie go użyłam, piekł jak cholera... A ten nie. Jak to masło nie wchłania się momentalnie, pozostawia firm na skórze.



Na drugim miejscu w składzie zawiera parafinę, unikam jej w stosowaniu na twarz jeżeli chodzi o ciało to jak na razie mi nie przeszkadza. W końcu chroni skórę przed utratą wilgoci. Masło dostępne w Lidlu cena ok. 10 zł.