czwartek, 16 lipca 2015

Kefir w walce z zaskórnikami?


Zaintrygowane? Jeśli tak, to zapraszam do lektury :)
Skąd w ogóle taki pomysł?  Z miesięcznika "Natura i Ty". Znajdziemy w nim cały artykuł poświęcony Kefirowi autorstwa Karoliny Góreckiej. Kefir to wynalazek z północnego Kaukazu (...). Od drugiej połowy XIX wieku kefir znany jest również w Europie. W prowadzeniu poznajemy chyba całą historie kefiru. Następnie autorka opisuje możliwości zastosowania kefiru w kuchni, znaczenie dietetyczne i zdrowotne: kefir nie bez powodu nazywany jest napojem stulatków. 
Kefir zawiera:  
  • Białko,
  • Tłuszcze,
  • Węglowodany,
  • Błonnik,
  • Witaminy A, E, C, B1,
  • Kwas foliowy,
  • Potas,
  • Sód,
  • Wapń,
  • Fosfor,
  • Magnez,
  • Żelazo,
  • Cynk,
  • Miedź,
  • Mangan.
www.seriouseats.com

Na pewno warto go pić, jeśli nie samego, to w połączeniu z owocami :)

Pewnie Was nie zdziwi fakt, iż mnie najbardziej zainteresowały mnie (chociaż cały artykuł jest niezwykle ciekawy i dla mnie odkrywczy) właściwości kosmetyczne.

Właściwości kosmetyczne kefiru:

"Doskonale nadaje się do zabiegów kosmetycznych, szczególnie do cery tłustej 2-3 razy w tygodniu warto zaaplikować sobie maseczkę z płatków waty zanurzonych w kefirze.(zmyć po 15 minutach). Po mniej więcej dwóch tygodniach kuracji skóra nabiera zdrowszego kolorytu, znikają wypryski i skóra produkuje znacznie mniej sebum. Dzieje się tak dlatego, że kefir nadaje skórze kwaśny odczyn, którego nie lubią bakterie i działa lekko złuszczająco."

Czy to nie genialne w swej prostocie?!

A co najciekawsze działa :) Ja po prostu przecierałam skórę twarzy wacikiem nasączonym kefirem przed pójściem spać (nawet nie zmywałam). I robiłam tak codziennie. Zauważyłam lekkie złuszczanie naskórka, przede wszystkim zdecydowanie mniej niedoskonałości :) 

Zadziwiające jest to, że rozwiązanie naszych problemów z cerą czy nawet ze zdrowiem możemy znaleźć w naszej kuchni czy w naszym ogrodzie.



Stosowałyście kefir w roli maseczki do twarzy?