wtorek, 28 lipca 2015

Różowe jajeczko do nakładania makijażu?!


Witajcie Kochane po małej przerwie, spowodowanej w dużej mierze przeprowadzką i pewnymi zmianami w moim życiu, zamknęłam pewien etap i już nie mogę się doczekać kolejnych :) 
Ale tyle o mnie, przechodzimy do gąbeczki. Już od dłuższego czasu kusiła mnie ta mała różowa gąbeczka - jednak cena oryginału skutecznie odstraszała mnie od zakupu, aż do czasu gdy w drogerii zauważyłam tańsze odpowiedniki....



...wybrałam "Magiczną gąbkę 3D" firmy KillyS.


Cena widoczna na opakowaniu, to 14,50 zł.

Od producenta:


Prezentacja:




Moja opinia:

Muszę przyznać, że gąbeczka przypadła mi do gustu. Bardzo usprawnia nakładanie podkładu. Przed użyciem delikatnie ją zwilżam wodą. Dzięki swojej porowatej strukturze pozwala rozprowadzić podkład wręcz idealnie, nie pozostawia żadnych smug, podkład ładnie wtapia się w skórę, wygląda bardzo naturalnie. Podkład nakładam robiąc na skórze twarzy swoiste pieczątki, jest to zdecydowanie szybsza metoda niż rozsmarowywanie podkładu za pomocą palców, nie pozostawia również smug tak jak niektóre pędzle... 
Gąbeczka wykonana jest z mocnego, elastycznego materiału, podczas mojego ponad miesięcznego użytkowania nie zauważyłam żadnych ubytków w strukturze, jedynie małe przebarwienia od podkładu.
Minusem może być fakt, że część podkładu wchłania jest do środka gąbeczki - ale nie jest to duża ilość. Uciążliwe może być też pranie gąbeczki po każdym użyciu.

Reasumując gąbeczka zdobyła moje uznanie. Używam jej praktycznie codziennie, usprawnia, przyśpiesza i umila mi wykonywanie makijażu. 


Miałyście możliwość wypróbowania tego typu gąbeczki? Jak się u Was sprawdziła?