wtorek, 31 stycznia 2017

Imieninowe zakupy


Cześć Słoneczka! Jak pewnie się orientujecie wczoraj były imieniny Martyny (i paru innych osób). Z tego właśnie powodu dostałam pewien bonus finansowy, który w pewniej części zamieniałam na dobra materialne (w dużej mierze kosmetyczne). Kupiłam też dwie koszulki i koszulę (w ciemnych barwach), ale tu ich nie będę prezentować ;)


Dwa ozdobniki do mojej łazienki. Matko, jak się nie mogłam zdecydować, które wybrać... Wybór jest na prawdę duży. Zwyciężyła we mnie sroczka ;) Dozownik ceramiczny po przecenie kosztował 4,99 PLN (zakosiłam ostatnią sztukę) regularna cena to 9,99 PLN. Kubek na szczoteczki 7,99 PLN.


Kochane dbajcie o oczy! Powyższe krople kosztowały mnie 18,99 PLN. Czy są dobre? Uwaga test na żywo... Nie pieką w oczy (co jest bardzo ważne) i rzeczywiście wyraźnie nawilżaj i koją.



Antyperspirantu z Adidasa dawno nie miałam. Ciekawa jestem jak się będzie sprawdzał. Spodobał mi się zapach, cena to 10,99 PLN.


Kolejny olejek do masażu z dedykacją do włosów. Jakaś dziewczyna była zachwycona działaniem tego olejku na włosy. Ciekawa jestem jak u mnie się sprawdzi :) Cena w promocji, to 7,99 PLN.



Kupiłam lakier od Wibo za 8,49 PLN z takim diamentowym pyłkiem. Eyeliner od Eveline. Czytałam o nim pochlebne opinie. A najciekawszy myślę jest lakier z serii lakierów inspirowanych polskimi kwiatami i ich zapachami. Cena lakieru, to 11, 99 PLN.


Zestaw kosmetyków kolorowych kupionych w PEPCO. Obecnie jest promocja, cienie są za 1,99 PLN. Jeden błyszczyk kupiłam za 1,99 PLN, drugi za 4,99. Pomadka kosztowała 4,99 PLN.





Naoglądałam się pędzli tego rodzaju mnóstwo w Internecie. Byłam MEGA ciekawa jak się sprawdzają w praktyce. Ten większy kupiłam z dedykacją dla korektora pod oczy (cena 24,99 PLN, obecnie na promocji za 21,49 PLN), a ten mniejszy do nakładania cieni (19,99 PLN -> 16,99 PLN). Włosie jest mięciutkie, a szczoteczka rzeczywiście dobrze układa się w ręce.





Który produkt najbardziej Was zaciekawił?