Maseczkowy duet od Bani Agafii


Dziś na tapet biorę dwie maseczki od Bani Agaffi. Jedna z nich ma właściwości oczyszczające, a druga nawilżająco-odżywcze. Jak się spisały przeczytacie poniżej!


Dziegciowa Maska do Twarzy- Oczyszczająca


Od Producenta: 

Maska Dziegciowa dzięki swoim unikatowym właściwościom oczyszczającym dba o zdrowy wygląd skóry, prawidłowe działanie gruczołów łojowych i jej elastyczność. Ponadto łagodzi podrażnienia i otwiera pory skórne.

Brzozowy dziegieć – ma naturalne właściwości bakteriobójcze i przywraca wodno- lipidową równowagę skóry.

Organiczny ekstrakt szałwii i ałtajski miód – przywraca elastyczność i witalność skóry.

Sól rapa – głęboko oczyszcza skórę i otwiera pory skórne.

Sposób użycia: Na czystą skórę twarzy nanosimy maskę, unikając okolic oczu. Po upływie 10 minut spłukujemy maskę ciepła wodą. Stosować 1-2 razy na tydzień.




Skład:  Aqua, Dicaprylyl Ether (Emolient suchy, tworzy na powierzchni matowy film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody, powstały film również zmiękcza i wygładza skórę), Butirospermum Parkii (Shea Butter), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract (organiczny ekstrakt szałwi), Mel (ałtajski miód), Rapa Salt (sól rapa), Pix Liquida Betula (dziegieć brzozowy), Kaolin, Glyceryl Stearate, Organic Borago Officinalis Oil (organiczny olej ogórecznika), Cetearyl Alcohol, Sorbitane Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Citric Acid.

Cena: 5,90 PLN

Moje wrażenia:


Maska ma gęstą, treściową konsystencję. 




Opakowanie jest wygodne, sprawdza się np. w podróży ponieważ jest lekkie i zajmuje mało miejsca. Maska ze względu na, na to że jest gęsta jest również wydajna. Zapach ma przyjemny taki ziołowo-miodowy. W żaden sposób nie powoduje podrażnień skóry. Maska zasycha na twarzy i wówczas trochę napina skórę (jeżeli nie lubicie takiego efektu możecie ją w trakcie spryskać np. wodą termalną).


Maska ładnie oczyszcza skórę twarzy, zmniejsza widoczność porów skóry. Genialnie matuje skórę, a jednocześnie nie wysusza jej. Uspokaja skórę twarzy, redukuje zaczerwienia, reguluję pracę gruczołów łojowych. Skóra twarzy po użyciu maski jest mięciutka i odświeżona. Lubię potrzymać ją chwilę dłużej niż jest zalecane na opakowaniu, wtedy widzę lepsze efekty aczkolwiek nie polecam tego przy pierwszym zastosowaniu. Maska zmywa się dobrze. Najlepiej używać jej raz lub dwa razy w tygodniu. Maska na pewno warta uwagi szczególnie dla osób z cerą tłustą lub mieszaną.



Witaminowa Fitoaktywna Maseczka do Twarzy "Multinawilżenie"


Od Producenta: 

Dzięki Fitoaktywnym właściwościom maski do twarzy skóra staje się nawilżona i zrewitalizowana. Koloryt skóry zostaje wyrównany, a witaminy i mikroelementy nadają jej zdrowy i młody wygląd.

Soki poziomki, dzikiej maliny i jagody kamczatskiej – głęboko nawilżają i odżywiają skórę, dzięki witaminom.

Organiczny olej dzikiej róży – odżywia i tonizuje skórę, a także wspiera właściwości odpornościowe.

Olej ałtajskiego rokitnika – wpływa i przyśpiesza procesy regeneracyjne skóry.


Skład: Glycerin, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Powder (sproszkowane nasiona borówki brusznicy), Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Powder (sproszkowane nasiona maliny), Sucrose Palmitate (Palmitynian sacharozy), Sorbitane Caprylate (biodegradowalny składnik konserwujący), Organic Rosa Canina Fruit Oil (organiczny olej dzikiej róży), Hippophae Rhamnoides Friut Oil (olej ałtajskiego rokitnika), Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit Juice (sok poziomki), Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Juice (sok dzikiej maliny), Lonicera Caerulea Fruit Juice (sok jagody kamczatskiej), Parfum, Benzyl Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Alcohol

Cena; 9,99 PLN

Moje wrażenia:

Podobnie jak powyżej recenzowana maseczka ta również ma gęstą, zwartą konsystencje.



I tak samo mamy tu również do czynienia z wygodnym opakowaniem dzięki któremu z łatwości zużyjemy produkt do końca. Maska ma śliczny owocowy zapach. Rozprowadza się lepiej niż powyższa maseczka, wydaje się bardziej tłusta, jednak zmywa się bez problemu i nie zostawia tłustej warstwy. Niedawno wyszłam z wanny i okazało się, że mocno łuszczy mi się nos. Pomyślałam, że przetestuję nową maseczkę. Nałożyłam ją na twarz, ze szczególnym uwzględnieniem nosa, po spłukaniu jej po 10 minutach nos już się nie łuszczył wcale. Maska widocznie poprawia stan skóry. Niektórzy wspominali, że maseczka działa rozgrzewająco ja również to zauważyłam. Mając to na uwadze nie polecałabym jej osobom z cerą naczynkową. Przy tej maseczce raczej radziłabym się ściśle trzymać 10 minut, nie trzymać jej dłużej bo czytałam iż to może skutkować podrażnieniem (osoby skłonne do alergii powinny zrobić sobie próbę uczuleniową). Jeżeli jednak stosujemy maseczkę zgodnie z instrukcją po jej zmyciu skóra jest miękka w dotyku, odżywiona, ujędrniona, odświeżona, wygładzona, może nie "multinawilżona" aczkolwiek nawilżona całkiem nieźle.


W obydwu maseczkach kod kredkowy zaczyna się od 46 i w tym miejscu przypominam mój niedawny wpis o Czarnym Mydle tej samej marki KLIK.