Testuje azjatyckie kosmetyki! - cz. II - Juicy Mask Sheet "BlueBerry" - Energetyzująca maseczka w płachcie


Po raz pierwszy mam okazję przetestować maseczkę w płacie i to dość znanej już i u nas koreańskiej marki Holika Holika. Jeżeli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziła, to zapraszam do lektury ;)




Opis produktu: 

"Produkt doskonale nawilża oraz rozjaśnia cerę. Dodatkowo posiada właściwości przeciwzmarszczkowe oraz odświeżające. Maska przeznaczona jest do pielęgnacji każdego typu cery, szczególnie szarej i zmęczonej. Formuła wzbogacona została o w witaminy A, C, D oraz minerały a także ekstrakt z borówki, który skutecznie dodaje skórze energii oraz poprawia jej kondycję. Dodatkowo przywraca jej naturalny blask i zdrowy wygląd.

Produkt nie zawiera parabenów, olejów mineralnych, silikonów oraz barwników.

DZIAŁANIE:
  • poprawia kondycję zmęczonej skóry
  • pobudza skórę do regeneracji
  • wygładza skórę
  • wyrównuje koloryt
  • nawilża i odżywia
  • łagodzi podrażnienia
  • odświeża"




Moje wrażenia:

Maseczka jest mocno nasączona płynem o konsystencji wody, ma delikatny zapach, nie przylega do twarzy idealnie ale też nie zsuwa się, zaraz po nałożeniu lekko piecze zapewne przez zawartość alkoholu w składzie.


Twarz po zdjęciu maski skóra twarz jest lekko wilgotna i trochę lepiąca się. Jednak ten nadmiar szybko się wchłania, tak jakbyśmy zaaplikowały na twarz serum. Ciekawe, że te nierówności będące na masce odcisnęły się na mojej twarzy (tak jakbym spała na niewyprasowanej poduszcze) jednak dość szybko zniknęły.

Efekty?

Po użyciu maseczki skóra twarzy jest ładnie wygładzona, stonizowana i odżywiona. rozświetlona, jej koloryt jest wyrównany. Mam wrażenie, że skóra jest również zabezpieczona przed utratą wody (na skórze pozostał delikatny, nietłusty film).


Cena: 8,90 zł w aptece Lafarma

Sama koncepcja maseczki w płachcie bardzo przypadła mi do gustu. Jest bardzo praktyczna. Wyjmujemy, nakładamy, odczekujemy czas podany na opakowaniu i zdejmujemy. Myślę, że będę testować kolejne maseczki tego typu, a efektami oczywiście będzie się dzielić z Wam.


Macie ochotę przetestować maseczki w płachcie, a może macie już za sobą doświadczenia z ich użycia?