Masaże antycellulitowe bańką chińską - EFEKTY


Minął miesiąc od kiedy zainteresowałam się masażami bańką chińską i przez ten czas starałam się je regularnie. Wszystkie wskazania, przeciwwskazania i porównanie z szczotkowaniem na sucho znajdziecie TUTAJ, dziś przyszedł czas podsumowania.


Masaże wykonywałam w odstępach 1-2 dniowych. Miałam jednak prawie tygodniową przerwę spowodowaną miesiączką (jest przeciwwskazaniem do wykonywania masażu bańką chińską). Początkowo myślałam o równoległym szczotkowaniu na sucho i masowaniu bańką, jednak szczotkowanie nie bardzo przypadło mi do gustu, szczotka jest trochę zbyt ostra dla mojej skóry i zrezygnowałam z niej po kilku próbach. Bańkę stosowałam regularnie. Robiłam nią masaże wzdłuż w kierunku serca, zaczynając od lewej łydki, lewego uda, pośladka następnie prawa łydka, udo i pośladek. Czasami masowałam również ramiona. Wykonywałam nie tylko ruchy dół - góra ale także ruch zygzakowy i okrężny. Dodatkowo wykorzystałam bańkę do masażu twarzy i karku.

Przed wykonaniem masażu olejowałam porządnie wybraną część ciała. Masaż był dla mnie przyjemny. Na początku jedynie robiłam sobie klika niewielkich siniaków na wewnętrznej stronie ud.

Efekty?

Po miesiącu zabiegów (tylna strona uda).


Wiem, że zdjęcia nie są super jakości ale myślę, że i tak jesteście w stanie dostrzec, że cellulit jest całkiem fajnie "rozgoniony", rozmasowany. Jest potencjał. Dodam, że pomimo założeń nie zwiększyłam aktywności fizycznej ale piłam więcej wody. Mam zamiar masaże kontynuować.

Dodatkowo czuje, że skóra jest jędrniejsza, bardziej napięta i ogólnie wygląda lepiej. Na łydce cellulit stał się praktycznie niewidoczny. Zdecydowanie czuję, że masaż służy moim nogą. 

Poza zmniejszeniem cellulitu udało mi się dzięki masażom bańką chińską zredukować także rozstępy (!), które nie były świeże a takie już leciwe. 


Zdecydowanie polubiłam się z masażami bańką chińską, a dodatkowo widzę ich realne efekty. Moja mama w cenie 30 zł kupiła w aptece komplet baniek chińskich, 4 różnej wielkości.