Sierpniowe denko






1. Oceanic, AA Intymna Pro, Specjalistyczny płyn do higieny intymnej `Fresh`- jak dla mnie dość przeciętny produkt. Rzadki o nijakim zapachu. Mało wydajny. Nie czułam efektu odświeżenia. Kosztował jakieś 12 zł, a lepiej sprawdza się płyn z Biedronki za niecałe 5 zł...  
NIE KUPIĘ PONOWNIE


2.Cien, Classic Hairspray, Lakier do włosów - Generalnie lakiery z Lidla są tanie i dobre. Jednak akurat ten jest dość słaby. Marnie utrwala (3 na 5 wg. producenta). Miał nabłyszczać ale nie robi tego.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

3. E, Oriental Dream, Płyn do płukanie tkanin, uwiódł mnie swoim orientalnym zapachem, który czuć na wypranych ubraniach jednak niezadługo. Jest dość wydajny.
MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

4. Finale, Fresh Touch, Żel pod prysznic o zapachu awokado i limonki - żel ma kisielową konsystencje. Ładnie pachnie i dobrze się pieni. Cena bardzo przystępna 2,99 za 500 ml. Jednak nie sprawdził się u mnie. Słabo myje. Niedługo po wzięciu prysznicu czułam, że powinnam go wziąć ponownie... Produkt zużyłam jako mydło do rąk.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

5. Suddenly Madame Glamour. Eau de Parfum, kolejny produkt zakupiony w Lidlu za 17,99 zapakowany w biało różowy kartonik. Sam produkt ma ładną klasyczną szklaną buteleczkę.
Perfumy te są odpowiednikiem Chanel - Coco Mademoiselle
nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalambriańska bergamota
nuta serca: róża, orientalny jaśmin
nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetiweria, wanilia z Réunion, białe piżmo
i podobno są lepsze od oryginału. Nie miałam okazji przetestować Chanel, ale perfum z Lidla świetnie pachnie, a zapach ten długo utrzymuje się na skórze, ubraniach czy też włosach. Jest bardzo wydajny!
KUPIĘ PONOWNIE

6. Rossmann, Isana, Dusch Ol (Olejek pod prysznic) - dla mnie ten olejek ma totalnie odpychający "rybi" zapach, przez co jego użytkowanie było okropnie niemiłe... Jest rzadki, a przez (na szczęście) mało wydajny. Zużyłam go szybko do golenia nóg... Delikatnie natłuszcza skórę. Cena ok 5 zł.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

7. Bebeauty, zmywacz do paznokci, z lanoliną i gliceryną - o tym zmywaczu pisałam już TU u mnie się sprawdził bardzo dobrze i jestem mu wierna już od jakiegoś czasu.
KUPIĘ PONOWNIE

8. Schwarzkopf, Gliss Kur Ultimate Repair, Szampon do włosów bardzo zniszczonych - dobrze myje włosy, nieźle się pieni, ładnie pachnie. Ma kremową konsystencje o perłowym zabarwieniu. Jego biała odmiana umożliwiała mi rozczesanie włosów gdy były one rozjaśnione. Jest do włosów suchych więc obciąża włosy. Nie jest zły jednak wolę bardziej naturalne szampony.
NIE KUPIĘ PONOWNIE

9. Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic Mascara (Tusz do rzęs podkręcająco- wydłużający) - przyzwoity tusz do rzęs. Doby tusz na dzień, pogrubia i delikatnie wydłuża. Nie osypuje się i nie skleja rzęs. Jednak nie ma efektu WOW. Cena ok. 13 zł.
MOŻE KUPIĘ PONOWNIE

10. Avon, Glimmerstick Eye Liner i Brow Definer- jedna z tych kredek zawierała w sobie brokat. Była miękka i precyzyjna. Daje intensywny, trwały kolor i delikatnym brokatowym rozświetleniem. Nie trzeba jej strugać. Druga z nich to kredka do brwi, która także dobrze się sprawdzała.
Gdy tylko są w promocji kupuję kilka na zapas :)
KUPIĘ PONOWNIE



P.S. Cały pasek po lewej stronie przeznaczyłam dla Waszych blogów. Jak się na nim znaleźć? Po pierwsze trzeba prowadzić ciekawego bloga, po drugie należy być obserwatorem mojego bloga (na górnej belce), a po trzecie trzeba być aktywnym komentatorem mojego bloga :)

Pozdrawiam Wszystkich Bardzo Serdecznie :)