Farbowanie włosów naturalną henną


W dzisiejszym poście opiszę Wam moje doświadczenia z farbowania włosów naturalną henną. Jeżeli jesteście ciekawe jak henna spisała się na moich włosach i czy jestem zadowolona z efektów, to zapraszam do wpisu.


Już od pewnego czasu nie farbowałam włosów i cieszyłam się naturalnym kolorem. Jednak końce moich włosów są już mocno wypłowiałe i od słońca i od innych czynników typu chlorowana woda na basenie czy okazjonalne prostowanie włosów z użyciem temperatury. Dodatkowo czuję się dobrze w odrobinę ciemniejszym kolorze niż mój naturalny kasztanowy (mocno wypłowiały na końcach).



Henna wypłukuje się z włosów stopniowo - różnie na odmiennych rodzajach włosów. Jednym przeciwwskazaniem do jej stosowania jest alergia (przed pierwszym podejściem zróbcie próbę uczuleniową).

Henna to wysuszone i sproszkowane liście rośliny lawsonia inermis. Ponieważ roślina posiada właściwości grzybobójcze i bakteriobójcze, do jej uprawy nie stosuje się chemikaliów.

Cząsteczki henny łączą się z keratyną i pokrywają włosy ochronną warstwą, która zapobiega utracie wody oraz odbija promienie UV. Włosy stają się silne, puszyste, sprawiają

Zalety farbowania włosów naturalną henną:
  • Lśniące, odżywione włosy,
  • Wzmocnione włosy uodpornione na działanie promieni UV,
  • Piękny wielowymiarowy kolor,
  • Jest całkowicie naturalna,

Wady:
  • Długi czas farbowanie,
  • Średnio przyjemny zapach,
  • Ciężki do przewidzenia efekt końcowy,


Zdecydowałam się pomieszać henny w dwóch kolorach tzn. brązu i burgund rubin. W proporcjach  około 50 g  brązu i 12,5 g burgund rubin (mniej więcej po pół opakowania).



Henna Lass cena: 18,90/ 100 g (w opakowaniu są także rękawiczki i pędzel)
Eld ok. 5 zł/ 25 g

Wysypany do szklanego naczynia (do sporządzania henny nie używamy metalowych przedmiotów) proszek z obydwu opakowań i zalałam ciepłą wodą. Całość dokładnie wymieszałam, w trakcie mieszania dodałam trochę soku z cytryny i cynamony, następnie pozostawiłam po przykryciem przez noc (12 godzin).



Hennę, która mi pozostała przesypałam do słoiczka i szczelnie zamknęłam, będzie mi służyć do następnego farbowania (na opakowaniu jest napisane, że można ją przechowywać przez 2 miesiące po otwarciu). Za jakiś miesiąc mam zamiar odświeżyć kolor.

Na drugi dzień rano umyłam dwukrotnie włosy przy użyciu szamponu bez silikonów. Następnie nałożyłam hennę na całe włosy i pozostawiłam na nich przez 4 godziny. Hennę nakłada się bardziej "tępo" niż chemiczne farby i trwa, to trochę dłużej. Włosy zabezpieczyłam workiem foliowym, a niego nałożyłam dwa ręczniki. Podczas farbowania nie czułam żadnego swędzenia, pieczenia czy jakiegokolwiek innego dyskomfortu.

Hennę zmywamy samą wodą, a następnie nie myjemy włosów przez przynajmniej 48 godzin (do 3 dniu barwnik się utrwala). Nie nakładamy żadnych odżywek (sama henna ma dużo właściwości odżywczych), masek ani olei.

Efekty?

Kolor złapał równomiernie od nasady, aż po same końce! Barwa w danym świetle wygląda inaczej. Włosy są wyraźnie odżywione, miękkie i bardzo lśniące. Kolor jest naprawdę ciekawy i niepowtarzalny (naturalne farbowanie daje inny efekt na różnego rodzaju włosach). Naturalne falowanie moich włosów zostało zachowane.



Fakt, że farbowanie włosów za pomocą henny jest czasochłonne i wymaga przeznaczenia na nie wolnego dnia. Dla mnie jednak efekt jest warto odrobiny zachodu.

Poniżej włosy dzień po farbowaniu w pełnym Słońcu :)



Efekt, który uzyskałam bardzo przypadł mi do gustu wręcz nie mogę się nim nacieszyć :)