czwartek, 2 października 2014

Kwiat majowego bzu zamknięty w słoiczku.

Recenzja: Farmona, Magic SPA, 
Aksamitne masło do ciała Kwiat majowego bzu



Od producenta: Regeneruje, intensywnie odżywia i delikatnie natłuszcza. Niweluje uczucie ściągnięcia i przesuszenia. Na długo pozostawia na skórze zmysłowy zapach.
Masło pieści ciało aksamitną konsystencją, koi zmysły ciepłymi nutami zapachu majowego bzu . Pozostawia uczucie relaksu i odprężenia.
Opakowanie: Szklany słoiczek o pojemności 200 ml z bardzo ładną szatą graficzną w fioletowej kolorystyce.
Wnętrze zabezpieczone sreberkiem.
Zapach: identyczny z zapachem kwiatu majowego bzu. Te z Was, które lubią urwać sobie gałązkę bzu i postawić w flakonie będą nim zachwycone. Dodatkowo piękny aromat długo utrzymuje się na skórze!
Konsystencja: Zwarta, dość gęsta wygodna w aplikacji.
Skład:
Cena: W Douglasie zapłaciłam 37,90 (!) - produkt luksusowy - pomyślałam, a chciałam coś kupić ze względu na możliwość otrzymania większej liczby zdjęć (szczegóły w TYM poście).
Po kilku dniach w innej drogerii, to samo masełko z tą samą objętością widziałam za UWAGA 23,90 zł, i nie było ono w żadnej promocji! Przecierałam oczy ze zdziwienia - 14 zł różnicy! Nie będę tego nawet komentować...
Moja opinia: Jestem bardzo zadowolona z działania tego masełka. Ponieważ przybyła do nas jesień, postanowiłam z mleczka przerzucić się na masełko (więcej na temat jesiennej pielęgnacji znajdziecie w TYM poście). Produkt ten świetnie nawilża, dobrze się wchłania i rozprowadza.
Jest wydajny, niewielka ilość wystarcza na posmarowanie całego ciała.
Przepięknie pachnie, gdy zamkniemy oczy dzięki temu zapachowi przenosimy się w czas ciepłych majowych dni...
Z tej serii dostępny jest również peeling cukrowy.
Minusy? Trzeba uważać aby słoiczek nie wyśliznął się z dłoni natłuszczonej masełkiem. Parafina w składzie.