czwartek, 9 października 2014

Makijażowo - co można znaleźć w mojej kosmetyczce

Witajcie Kochane! Bardzo cieszy mnie rosnąca liczba obserwatorek i wszystkie Wasze komentarze :) Ponieważ liczba moich obserwatorek zbliża się do setki - gdy już ją przekroczy planuje zorganizować mały konkurs z nagrodami lub rozdanie (jeszcze się zastanowię nad formą).

Dzisiaj zaplanowałam dla Was post makijażowy. Pokażę Wam co można znaleźć w mojej kosmetyczce (oczywiście nie wszystko, bo post były bardzo dłuuugi, a część moich kosmetyków już Wam zaprezentowałam :) Wobec tego zapraszam do lektury lub/i oglądania obrazków ;)


Pierwszym bywalcem mojej kosmetyczki jest fluid matująco-wygładzający City Matt z Lirene (odcień naturalny). Na pewno czytałyście już wiele recenzji na jego temat lub same miałyście okazje go przetestować. Cóż u mnie bardzo fajnie się sprawdza. Ładnie wyrównuje koloryt cery i matuje ładnych kilka godzin (może nie 16, ale 5-6 myślę, że spokojnie). Ma wygodną w użyciu pompkę. Dla wielu kontrowersyjny może być zapach. Wiem, że kilku osobom się nie podoba. Mnie jednak nie przeszkadza, chociaż przyznaje, że jest dość specyficzny.

Kolejnym bohaterem mojej kosmetyczki jest puder mineralny z Mary Kay. Nadaje ładne satynowe wykończenie makijażu, dzięki niemu skóra twarzy staje się delikatna w dotyku. 

Obecnie używam różu z firmy Classics. Kupiłam go przez zupełny przypadek ale bardzo przypadł mi do gustu. Używam go praktycznie codziennie, jest wydajny. Ma taki ceglasty kolor.

Pędzel do różu z firmy Essence który nie tak dawno kupiłam świetnie się sprawdza. Jest bardzo mięciutki i wygodny w użyciu. A do tego ma ciekawą kolorystykę.

Z firmy Essence mam również puder rozświetlający Circus Circus. Początkowo myślałam, że będzie zbyt jasny jednak z czasem się do niego przekonałam (co widać po jego zużyciu). 

Kredki z firmy Manhattan używam dość często (dostałam ją od koleżanki z Niemiec).
Jest intensywnie czarna, co bardzo mi się podoba. Jednak lubi się rozmazywać, dlatego nadaje się do zrobienia makijażu smoky eyes, jest wręcz idealna do rozcierania.

Do gustu przypadły mi również kredki z firmy Golden Rose.


Cały powyższy zestaw a także korektor i tusz do rzęs posłużyły mi do wykonania poniższego makijażu.


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego wieczorku i ja uciekam na spotkanie z przyjaciółką.

P.S. Może polecicie mi jakiś dobry, niedrogi bronzer?