niedziela, 1 lutego 2015

Włos ma głos - Akcja: zapuśćmy się na wiosnę ;)


Witajcie Kochane! Ja (jak za pewne wiele z Was) przyłączyłam się do akcji "Zapuśćmy się na wiosnę" organizowanej przez przesympatyczną Ewę prowadzącą blog: wlosynaemigracji.blogspot.de


Co miesiąc jedno wydanie serii "Włos ma głos"będzie poświęcone tej akcji. Akcja trwa od 01.02.2015r. do 01.06.2015 r. Będę Wam pisała jakie postępy robię moje włosy. jakie przyśpieszacze porostu włosów stosuję itp. 

Zacznijmy od tego jak obecnie prezentują się moje włosy, tak więc z moich wymiarów wynika, iż grubość kucyka to 12,5 - 13 cm, jednak muszę dodać, że nie wszystkie włosy "łapią się" w kucyku gdyż mam włosy cieniowane i grzywkę (chociaż już w dużej mierze odrośniętą ;) 
Nie narzekam na brak objętość, wręcz przeciwnie ;) 

Z tego co czytałam obwód poniżej 5 cm to cienki kucyk obwód od 5 do 10 cm to normalny kucyk, a obwód powyżej 10 cm - gruby kucyk. Możecie więc zweryfikować jakim Wy kucykiem dysponujecie.

Grubość kucyka zmierzyłam w jego naturalnym stanie. Jeżeli jednak chodzi o długość postanowiłam włosy umyć i mokre zmierzyć.

Od linii czoła moje włosy mają na dzień dzisiejszy 63 cm (dziękuje mamie za pomoc w zmierzeniu i sfotografowaniu:)) Moim marzeniem jest zapuścić włosy do wcięcia w talii, przez te cztery miesiące pewnie mi się nie uda, ale oby centymetrów przybyło jak najwięcej :D

Pasemko pomiarowe z grzywki 27 cm.

Jeżeli chodzi o pielęgnację i zabezpieczenie służyć mi będzie w dużej mierze ta czwóreczka

O tym jak szampon czy olejek z Isanny sprawdza się w mojej pielęgnacji jeszcze Wam napiszę :)

A teraz czas na moje wspomagacze, przyśpieszacze wzrostu na miesiąc luty:


Drożdże piwowarskie Lewitan


Jest to moje pierwsze doświadczenie z drożdżami, oprócz przyśpieszenia wzrostu włosów liczę również na poprawę wyglądu cery i metabolizmu, może również stanę się bardziej wyluzowana ;]

 Mam zamiar zażywać 10 tabletek dziennie (3 po śniadaniu, 3 po obiedzie i 4 po kolacji na noc). Zalecana porcja spożycia dla dorosłych to 2-4 tabletki 3 x dziennie.

Farmona, Jantar, odżywka z wyciągiem z bursztynu.



Stosowałam już kiedyś tą wcierkę i po dwóch butelkach pojawiły mi się baby hair, nie wiem jednak czy odżywka wpłynęła na szybszy wzrost włosów już istniejących. Okaże się podczas tej akcji.


Zawartość buteleczki szybciutko przelałam do pojemnika z atomizerem (jak widać na zdjęciu dzióbek łatwo podważyć nożem i wyjąć). Oryginalny aplikator jest delikatnie mówiąc - beznadziejny ;/ Włosy u nasady będę spryskiwać codziennie przez przynajmniej miesiąc. Do tego planuje masaż skalpu podczas mycia włosów :)



Czy Wy również przyłączyłyście się do tej akcji?