Domowy dezodorant DIY

Witajcie Słoneczka :) Dziś słów kilka o moim eksperymencie; sporządzeniu i testach domowego dezodorantu. Jest on na prawdę prosty w przyrządzeniu :) Zapraszam:)


Może na wstępie odpowiem Wam na dość kluczowe pytanie: Czym różni się dezodorant od antyperspirantu?


Zwykłe dezodoranty zawierają  substancje przeciwbakteryjne oraz środki zapachowe, które mają  za zadanie jedynie maskować przykry zapach potu. Efekt działania dezodorantów związany jest   z zahamowaniem rozwoju drobnoustrojów odpowiedzialnych za rozkład potu oraz  z tuszowaniem ewentualnego zapachu potu. Działanie dezodorantów ogranicza się do zmniejszania ilości bakterii na skórze bez hamowania wydzielania potu. Może mieć krótkotrwałe (kilkugodzinne) działanie. Niektóre dezodoranty, które używane są przez kilka miesięcy, mogą doprowadzić do późniejszych alergii. Zaleca się zmianę dezodorantów co 2 miesiące.
Antyperspirant oprócz substancji redukujących liczbę drobnoustrojów na skórze zawierają one także związki ograniczające potliwość. Są to alkaliczne sole chlorku glinu lub sole glinowo–cyrkonowe.
Jeżeli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej o tym co w antyperspirantach siedzi i o ich szkodliwości, polecam Wam świetny (zresztą jak zawsze) wpis Helen G. >LINK<

Do sporządzenia domowego dezodorantu wystarczą nam dwa składniki:


Sporządzenie wygląda mniej więcej tak:


Moja wrażenia: 

Przyznam, że nie spodziewałam się cudów, a do samego testu podchodziłam sceptycznie. Dezodorant kilka tygodni temu wypróbowała moja mama i stosuje go do tej pory (ba taką samą mieszankę stosuje wcześniej do mycia zębów i również w tym zastosowaniu dobrze się u niej sprawdza). Moja mama stworzyła ten dezodorant na podstawie jednego z fimików na YT

Sama zastosowałam dezodorant już kilka razy i również stałam się jego entuzjastką. Zapewnił mi komfort w postaci braku charakterystycznego "zapachu" potu przez cały dzień. Jednakże nie ograniczył samego pocenia się, jego zapach jest raczej neutralny, co można zaliczyć na plus ponieważ "nie gryzie" się z zapachem naszych perfum. Nie powodował swędzenia ani pieczenia (choć oczywiście warto zrobić sobie próbę uczuleniową). Nakłada się go w prosty sposób po prostu wklepując pod świeżo umyte, osuszone ręcznikiem pachy. Jest tani, wydajny chociaż oczywiście musimy go sporządzić codziennie rano (co oczywiście trwa bardzo szybko), po pozostawiony na dłużej po prostu zasycha. Nie zauważyłam również efektu brudzenia ubrań. Nie zatyka porów skóry. 

źródła: http://www.papilot.pl/, http://pl.wikipedia.org/, YouTube.com