Garnier odżywka z mleczkiem waniliowym i papają


Cześć Dziewczyny! Witam Was serdecznie po moim dwutygodniowym pobycie zagranicą a konkretnie we Francji. W czasie pobytu miałam okazję zaopatrzyć się, a także od razu przetestować kilka kosmetyków. Będąc na zakupach we "francuskim Lidlu" wpadła mi w oko odżywka z Garniera, moje oko obyte już z widokiem odżywek w polskich drogeriach wychwyciło pewną nowość, a serce odraz zapragnęło ją mieć ;) Z tego co już się zaczęłam orientować nie jest ona dostępna w Polsce, a zapłaciłam za nią niecałe 2 euro. Jeżeli jesteście ciekawe jak sprawdziła się na moich (wysokoporowatych, niefarbowanych, podatnych) włosach zapraszam Was do przeczytania recenzji.



Zacznijmy od opakowania, jego pojemność to 200 ml, "stoi na głowie" więc nie ma problemu z wydostaniem zawartości, wykonane jest z miękkiego plastiku - zasadniczo jest identyczne jak opakowania odżywek Garnier w Polsce.
Konsystencja - lekka, dość gęsta, wygodna w użyciu.
Zapach - ładny, słodki, delikatny waniliowy.

Dedykowana jest dla włosów długich, matowych i zniszczonych.

Balsam-odżywka z mlekiem waniliowym i miąższem papai do pielęgnacji włosów długich i wymagających. Odżywka ma lekką, kremową konsystencję, łagodny zapach oraz zapewnia włosom blask. Bez parabenów. Zapobiega łamaniu i rozdwajaniu końcówek włosów.

Domyślam się, że na opakowaniu istnieje adnotacja, że jest to odżywka do spłukiwania ja jednak przez większość odżywek nie spłukuje, ponieważ moje gęste i wysokoporowate włosy bardzo trudno "przeciążyć". Odżywkę stosuję na mokre włosy.

Moje wrażenia: Odżywka na moich włosach sprawdza się rewelacyjnie. Po jej użyciu włosy są bardzo miękkie, nie pamiętam żeby jakakolwiek odżywka spowodowała taki efekt takiej miękkości. W dodatku włosy bardzo dobrze się układają, nie puszą się i ładnie pachną, łatwo się rozczesują i są dociążone. Dodatkowo końce są mniej suche i myślę, że w pewnym stopniu zabezpieczone przed uszkodzeniami.
Jeżeli będziecie mieć okazję zakupić ową odżywkę, myślę że warto :)