Kawa z topinamburu.


Cóż lepszego można sobie zafundować w poniedziałkowy poranek niż kawę? A dziś o kawie zupełnie wyjątkowej... 

Przedstawiam Wam kawę z topinamburu. Inna nazwa topinamburu, to słonecznik bulwiasty i rzeczywiście kwiatki topinamburu przypominają trochę miniaturowe słoneczniki. Do Polski dotarł w XVIII wieku ale dość szybko został wyparty przez mniej zdrowego ziemniaka. Liście topinamburu możecie zaobserwować na powyższym zdjęciu. Pod ziemią znajdziecie bulwy nadające się do jedzenia. Mają one ciekawy smak i sporą masę cennych wartości odżywczych, mikroelementy: miedź, magnez, potas, wapń, sód, żelazo i fosfor, a także krzem (większość ludzi cierpi na jego niedobór).

Kawa z topinamburu to uniwersalny środek wspomagający leczenie wielu chorób np. cukrzycy, dolegliwościach układu krążenia, wzmacnia odporność, pomaga przy przewlekłym zmęczeniu, niewydolności nerek, poprawia przemianę materii. Ma korzystny wpływ dla osób po chemioterapii. 



Dodatkowo w kawie znajdziecie mielone korzenie mniszka lekarskiego, o którego właściwościach pisałam Wam TUTAJ.

W ofercie "Darów Natury" znajdziecie także kawę orkiszową, ziołowo-zbożową czy żołędziówkę. 


Produkt wyglądem przypomina kawę mieloną.


Moja opinia:

Kawa na pewno przypadnie do gustu osobom lubiącym kardamon i cynamon. Ma korzenny posmak. Smakuje mi bez dodawania cukru, a zwykłą kawę słodzę. Dodaję do napoju trochę mleka (bo przeważnie piję kawę właśnie z mlekiem). Myślę, że po zaparzeniu kawa świetnie sprawdzi się także jako w wersji mrożonej. Z powodzeniem może być smacznym i o wiele zdrowszym zamiennikiem tradycyjnej "małej czarnej". 


Cena kawy ok 11 zł.