Wazelina - klika zastosowań


Na wstępie wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka! Jestem ogromną orędowniczką tego aby nie zabijać w sobie cząstki dziecka w nas. Spoglądać na świat z ciągłym zaciekawieniem i zachwytem.


Dzisiejszy post poświęcam wazelinie, czyli produktpwi ubocznemu procesu destylacji ropy naftowe. Nie ma żadnych właściwości odżywczych, nie wchłania się przez skórę, tworzy jednak warstwę ochronną.

Ja kupiłam poniższa wazelinę w Rossmannie w cenie 6,99 zł / 125 ml


Osobiście unikam używania, wazeliny, czy też parafiny na skórę twarzy gdyż może działać zapychająco na pory skóry, na dłuższą metę wysuszają (skóra „rozleniwia się” i przestaje produkować lipidy). W tej kwestii zdecydowanie stawiam na naturalne oleje. Jednak wazelina okazuje się pomocna w pielęgnacji, gównie ze względu na swoje właściwości ochronne i pośrednio nawilżające (zabezpieczające przed nadmiernym uciekaniem wilgoci).


W jakim celu zatem możemy wykorzystać wazelinę?


Jako pomadkę ochroną do ust. Wiele pomadek ochronnych i pielęgnacyjnych zawiera w swoim składzie właśnie wazelinę.

Ten kosmetyk pomoże poprawić wygląd suchych końcówek, zabezpieczyć je przed utratą wilgoci i uszkodzeniami mechanicznymi. Wystarczy rozetrzeć niewielką ilość wazeliny w dłoniach, a następnie wetrzeć ją we końcówki, a nawet w całe włosy aby je zdyscyplinować, wygładzić i nabłyszczyć.

Jeżeli farbujecie włosy w domu możecie zapobiec zafarbowaniu czoła czy uszu smarując je wcześniej wazeliną.

Wazelina świetnie sprawdza się w wygładzaniu niesfornych brwi. Słyszałam też o stosowaniu jej pod oczy aczkolwiek do tego pomysłu podchodzę z rezerwą.

Poprawia wygląd skórek w okół paznokci jak i samych paznokci. Może stanowić zabezpieczenie skórek przed pobrudzeniem lakierem podczas ich malowania.

Świetnie sprawdza się w pielęgnacji przesuszonych rąk, czy też łokci.

Wyśmienicie sprawdzi się w przypadku przesuszonych i spękanych pięt. Wystarczy nakładać grubszą warstwę wazeliny na noc i założyć bawełniane skarpetki. Można też pomieszać ją z sokiem z cytryny i nałożyć na stopy.

Wypróbowałam sposób z cytryną na własnych nieco przesuszonych piętach po zimie. Wazelina niestety nie bardzo chciała zmieszać się z sokiem z cytryny. Dlatego najpierw nałożyłam sok z cytryny, a potem wazelinę.



Całość potrzymałam na stopach przez godzinę i rzeczywiście widzę pozytywne efekty do tej poty.