Dwa naturalne dezodoranty! Który lepszy?


Witajcie! Dziś mam dla Was porównanie dwóch naturalnych dezodorantów, nie zawierających szkodliwych substancji chemicznych. Czym zastąpić szkodliwe dezodoranty z aluminium? 
Pisałam Wam już kiedyś o prostym w wykonaniu i całkiem skutecznym domowym dezodorancie.

Dziś kontynuujące temat przejdźmy do chlorku magnezu. Z jego pomocą możemy sporządzić oliwkę magnezową. Na jedną części chlorku magnezu  przypadają dwie części wody (najlepiej destylowanej). Niektóre przepisy proponują stosunek 1:1. Dobrze jednak, jak na pierwszy raz sporządzić słabszy roztwór. 


Aby połączyć chlorek z wodą destylowaną należy potrząsać intensywnie i długo słoikiem lub podgrzać wodę destylowaną i wówczas zmieszać ją z chlorkiem magnezu. Ja wybrałam pierwszą opcję. 

Skład: Woda destylowana i chlorek magnezu (sześciowodny).

Moje wrażenia: Powstały naturalny dezodorant jest praktycznie bezzapachowy (można dodać do niego sprawdzonego olejku eterycznego). Do plusów można zaliczyć, to że uzupełnia niedobory magnezu w organizmie i hamuje namnażanie się bakterii. Nie zatyka przy tym gruczołów potowych przez które nasz organizm oczyszcza się z toksyn. Można stosować go jako środek na obolałe mięśnie, stawy, kości oraz na stłuczenia i obrzęki. Do minusów mogę zaliczyć dość intensywne "szczypanie" produktu, szczególnie po depilacji (można jednak zrobić słabszy roztwór). I koniecznie na wszelki wypadek zrobić najpierw próbę, na małym odcinku skóry, zanim zastosujemy sprej na większą powierzchnię.

Czytałam także o możliwości dodania do takiego dezodorantu hydrolatu lub olejku eterycznego. Zyskujemy wtedy ładny zapach i dodatkowe właściwości. 

Czas na dezodorant w spreju od Alterry. 

Skuteczne połączenie wody z szałwii, wyciągu z liści melisy i oczaru naturalnie reguluje wydzielanie potu i nadaje skórze świeży zapach i cenną pielęgnację.
- kosmetyk naturalny
- wegański
- certyfikat BDiH.


Cena:ok 10 zł, dostępny w Rossmannie

Skład:

Alcohol, Aqua, Bisabolol, Simmondsia Chinensis Extract, Salvia Officinalis Extract,
Melissa Officinalis Extract, Hamamelis Virginiana Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Extract,
Parfum, Benzyl Benzoate, Cou Marin, Linalool, Limonene, Citral, Eugenol, Geraniol, Citronellol.

Moje wrażenia: Przede wszystkim podoba mi skład tego produktu, nie widzę nic niepokojącego. Przypadł mi do gustu, także zapach tego produktu. Wyczuwam w nim głównie melisę, której zapach bardzo lubię (lekko cytrynowy). Skuteczność oceniam jako dobrą + świetny zapach. Przy bardziej intensywnym dniu może, nie być wystarczająco skuteczny. Jednak zapach melisy ładnie maskuje zapach potu. Jest konieczna ponowna aplikacja podczas intensywnego dnia.

Który lepszy? Zależy od Waszych upodobań i preferencji. Najważniejsze, że nie zawierają one szkodliwych dla naszego zdrowia substancji. Warto szukać właśnie takich naturalnych rozwiązań. Trzeba też odróżniać antyperspirant, od dezodorantu. Antyperspirant z założenia działa dłużej. Ale może też blokować gruczoły potowe (i zawierać niekorzystne dla stanu naszego zdrowia substancje). Dezodoranty to preparaty, które posiadają substancje bakteriobójcze.

Znacie jeszcze inne tego typu produkty, warte przetestowania?