„Moja codzienna pielęgnacja twarzy” - Wersja zimowa


Zapraszam Was dzisiaj na zupełnie wyjątkowy artykuł. Pierwszy taki na moim blogu. Nowy rok, nowa jakość, nowa TY!


O pielęgnacji skóry mojej twarzy pisałam już Wam bardzo wiele. Zimową porą stawiam na bardziej treściwe produkty typu masła. W dalszym ciągu pamiętam o dobrym oczyszczaniu mojej mieszanej, skorej do powstawania niedoskonałości i skłonnej do zaczerwienień skóry twarzy. Dzięki temu obecnie jest w naprawdę dobrej kondycji. Dobrze sprawdza się u mnie żel aloesowyoliwa z oliwek i hydrolat różany. Szczególnej pielęgnacji wymaga ode mnie skóra wokół oczy i usta, które mocno przesuszają się w czasie chłodów. Dbam także o prawidłowe odżywanie się, ograniczam ilość spożywanego cukru.

Tym razem oddaje głos moim zaprzyjaźnionym Blogerkom, które mają swoje sprawdzone produkty.

[W gwoli wyjaśnienia - pielęgnacja mieszana = produkty naturalne + produkty drogeryjne i apteczne.]


Apricolla.pl  Bardzo inspirujące miejsce w sieci, przepiękne wizulanie, przenoszące w baśniowy świat. Autorka pokazuje swoją codzienność. Pięknie pisze o rozwijaniu swoich pasji i życiu rodzinnym. 

Mój typ cery:

Mam cerę mieszaną, miejscami bardzo suchą ze względu na łuszczycę. Stosuję pielęgnację mieszaną, stawiam na preparaty apteczne, z reguły nie używam drogeryjnych. Lubię czerpać z natury stosując maseczki i przy pielęgnacji włosów.

Oczyszczanie twarzy: 

Mój patent to domowa maseczka z płatków owsianych. Mieszam je z wodą i w kąpieli nakładam na twarz, szyję i dekolt, przed spłukaniem delikatnie wcieram. Na co dzień myje twarz żelem-kremem Emotopic lub preparatem intensywnie nawilżającym Emotopic 3w1.

Nawilżanie:

Pharmaceris Emotopic 3w1 - myję nim twarz, jak i smaruję suche miejsca po osuszeniu skóry.


Ochrona skóry przed czynnikami zewnętrznymi:

Stosuję krem Lumene Arctic Aqua - świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż.

Pielęgnacja okolic oczu:

Używam oleju z winogron, bardzo delikatnie zmywa makijaż. Idealnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji wymagającej skóry wokół oczu.

Pielęgnacja ust:

Aktualnie Carmex waniliowy, a raz na jakiś czas pyszna maseczka na usta z miodu spadziowego.

Odżywianie:

Staram się jeść regularnie, sezonowo - dużo kasz, warzyw i owoców, jako że karmię piersią i mam niedoczynność tarczycy, to kładę również nacisk na suplementację - przede wszystkim ważna jest witamina D3.



Karodos.pl  Strona poświęcona przede wszystkim pielęgnacji i zdrowym nawykom. Przyznam, że po przeczytaniu każdego artykułu Helen G. jestem pod wielkim wrażeniem jej wiedzy i profesjonalizmu. 


Mój typ cery:

Mam cerę mieszaną, która na przestrzeni ostatniego roku zaczęła powoli zmieniać w kierunku normalnej/dojrzałej (mam 33 lata). Nadal błyszczy mi się strefa T, choć nie tak bardzo jak dawniej. Obecnie wystarczy mi średnio 2 razy zmatowić twarz pudrem, a nie co 2-3 godziny jak wcześniej.

Stosuję pielęgnację:

Stosuję pielęgnację mieszaną. Używam zarówno kosmetyków drogeryjnych, jak i tych naturalnych oraz domowych (DIY) np. peeling owsiany, peeling kawowy, maseczka z sody oczyszczonej, maseczka z marchewki, płukanki ziołowe do włosów, tonik octowy albo lawendowy.

Oczyszczanie twarzy:

W kwestii oczyszczania twarzy jestem tradycjonalistką i stosuję szare mydło Biały Jeleń (najbardziej lubię to najzwyklejsze) na zmianę z mydłami dla niemowląt (Bambino,  Bobas) lub mydłami naturalnymi (Aleppo, Mydło Marsylskie). Za typowymi żelami i piankami do mycia twarzy nie przepadam z uwagi na słabszy poziom oczyszczenia skóry oraz obecność SLS i chemicznych konserwantów typu parabeny czy formaldehyd.
Mydło wydaje mi się bardziej naturalnym rozwiązaniem, choć wiem że ma wiele przeciwników z uwagi na odczyn zasadowy i ryzyko wysuszenia skóry. Mleczek do demakijażu nie lubię z uwagi na tłustą i lepką warstwę jaką często pozostawiają. Poza tym kosmetyków tych nie zmywa się wodą i wzrasta wówczas ryzyko zatkania porów. Do demakijażu oczu stosuję płyny micelarne. W tym przypadku lubię wracać do płynu Garnier 3w1 oraz do płynu micelarnego Cien (z Lidla).

Nawilżanie:

Na co dzień sięgam po klasyczny krem nawilżający (obecnie używam krem Nawilżający krem do twarzy Biały Jeleń) albo półtłusty (Dermosan N+R). Pomimo lekkiej konsystencji rewelacyjnie nawilża i działa kojąco Alantan Dermoline lekki krem z d-pantenolem 5%. Lubię do niego wracać.
Nie mam potrzeby zimą stosować ciężkich kremów na twarz, chyba że w bardzo mroźne dni albo kiedy wybieram się w góry. Bardzo lubię stosować na dzień też kremy Nivea z nowej serii Nivea Care (Lekki krem odżywczy, Lekki krem przeciwzmarszczkowy, Lekki krem łagodzący). Wszystkie trzy nie zawierają parafiny i pomimo lekkiej konsystencji właściwie nawilżają skórę.

Odżywianie:

Odżywiam swoją twarz stosując na noc olejki. Najczęściej jest to olej kokosowy. Czasem sięgam również po olej z pestek dzikiej róży, rycynowy, z pestek malin, rokitnikowy albo po olej z czarnuszki.



Ochrona skóry przed czynnikami zewnętrznymi:

Ochrony skóry przed czynnikami zewnętrznymi nie stosuję, poza bardzo mroźnymi dniami, które nad morzem prawie się nie zdarzają.

Pielęgnacja okolic oczu:

Kiedyś kupowałam specjalnie dedykowane kremy pod oczy. Aktualnie stosuję ten sam krem pod oczy co do twarzy, oczywiście pod warunkiem, że nie podrażnia okolic oczu. Na noc nakładam olej np. kokosowy lub maść z witaminą A.

Pielęgnacja ust:

Pielęgnacja ust jest dla mnie bardzo istotna, gdyż codziennie maluję usta pomadką i chcę aby były gładkie. Do nawilżania ust chętnie używam wazeliny kosmetycznej (obecnie czekoladową; fajna jest też wersja waniliowa). Na noc zwykle stosuję maść z witaminą A. Bardzo lubię również pomadki ochronne Alterry oraz Nivea.

Odżywianie:

Stawiam na prostą dietę i zioła. Unikam żywności przetworzonej i fast foodów. Codziennie rano zaraz po obudzeniu piję odstaną wodę z miodem oraz z octem jabłkowym. Piję też kawę zbożową. Nie umiem sobie odmówić tradycyjnej kawy z mlekiem, bo ją uwielbiam. Nie przekraczam jednak 2 filiżanek/kubków dziennie. Regularnie jadam orzechy, mak (dodaję trochę do tłustego twarogu wymieszanego ze śmietaną i miodem) oraz sezam. Piję dużo herbat ziołowych. Regularnie też dodaję do herbaty nalewkę bursztynową. Codziennie przyjmuję magnez oraz wysokie dawki witaminy C. Zimą dodatkowo suplementuję witaminę D3 + K2. Wszelkie niedomogi organizmu w pierwszej kolejności leczę ziołami. Każdego dnia staram się dużo ruszać.

***

Dziękuję dziewczynom za chęć współpracy i podzielenia się z nami swoją bogatą wiedzą na temat pielęgnacji. Polecam Wam zajrzeć na ich strony internetowe, są rewelacyjne!



Pozdrawiam Was serdecznie i myślę, że to nie ostatni mój wpis, w który oddaje Wam głos. W przyszłych edycjach będę się do Was zwracać bezpośrednio na e-maila lub przez mojego FP.