Peeling skóry głowy

Wybiła nam kolejna niedziela dla włosów! Na wielu blogach pojawiają się posty dedykowane włosowej pielęgnacji, skupiające się na maseczkach, płukankach, odżywkach itp. Ja jednak proponuje Wam pójście do źródła. Aby zakwitł piękny tulipan musi mieć zdrową cebulkę. Podobnie jest z naszymi włosami. Nie zapominajmy więc o peelingu skóry głowy!


Z uporem maniaka będę Was przekonywać, iż nie ma potrzeby lecieć do drogerii i przeglądać półki w poszukiwaniu "peelingu do skóry głowy". Wszystko co jest nam potrzebne znajdziemy idą co kuchni :)

Peeling sporządzamy łącząc nasz ulubiony szampon ze zdzieraniem, którym mogą być:

  • fusy z kawy mielonej (z tą opcją proponuje uważać ponieważ mogą być problemu podczas spłukiwania), 
  • cukier (w proporcji z szamponem 2/1, możemy dodać także glinki - cukier oprócz oczyszczania ma właściwości nawilżające)
  • sól morska (nie stosujemy jej w przypadku delikatnego skalpu), 
  • zmielonymi płatkami owsianymi (tu się troszkę obawiam, że może z tego powstać papka)
  • soda oczyszczona


Ja użyłam właśnie tego ostatniego produktu. Sodę wymieszałam z szamponem BabyDream. Myślę, że najlepiej użyć szamponu, który nie zawiera silikonów ponieważ chcemy oczyścić skórę głowy a nie nadbudować na niej silikony...

  1. Sporządzoną mieszankę nakładamy na namoczone włosy i wykonujemy ok. 2 minutowy delikatny masaż
  2. Następnie obficie spłukujemy peeling własnej roboty ciepłą wodą. 
  3. Później już całe włosy myjemy delikatnym szamponem i spłukujemy.
  4. Potem wystarczy już zastosować naszą ulubioną maseczkę lub odżywkę do włosów (maseczek i odżywek nie nakładamy na skalp)
  5. Ja na sam koniec opłukałam włosy i skórę głowy wodą z octem jabłkowym (świetnie się u mnie sprawdza).

Po zastosowaniu peelingu skalp jest oczyszczony jak nigdy do tej pory. Stosowałam kiedyś jakiś peeling drogeryjny ale nie było po nim, aż tak dobrego efektu. Dzięki tak świetnemu oczyszczeniu, włosy zdecydowanie wolniej się przetłuszczają. Wszelkie wcierki, a nawet maski i odżywki do włosów lepiej działają. Zanieczyszczona skóra głowy robi się problematyczna, może pojawić się łupiesz, nieprzyjemne swędzenie, nadmierne wydzielanie się sebum... Peeling skóry głowy powinien być dla nas równie oczywisty jak peeling całego ciała. Peeling skóry głowy wykonujemy nie częściej niż raz w tygodniu (wykonywany zbyt często może osłabić naskórek). Nie wykonujemy go zaraz po farbowaniu włosów czy też trwałej ondulacji. Myślę, że na początek najbezpieczniej wykonywać go raz na dwa tygodnie i zobaczyć jak skóra na niego reaguje i jak długo pozostaje oczyszczona.

A tak obecnie prezentują się moje włosy ;) Jestem na etapie ich zapuszczania :)



Wykonujecie peeling skóry głowy? 
Jaki jest Wasz ulubiony sposób?

Jeszcze link do bloga "Włosowej Czarodziejki" http://kokardka-mysi.blogspot.com/

Komentarze